Mikronakłuwanie w sieci – dostępne sprzęty

Kłuć można się wszystkim, co skutecznie pokazały koleżanki z Afryki 

Przemysł kosmetyczny prześciga się w dostarczaniu nam rozwiązań, które usprawnić mają samodzielne wykonanie zabiegu.

 

1. ZESTAWY DETALICZNE

Duże marki korzystają z dobrej sławy gabinetowych zabiegów i proponują zestaw rolka+kosmetyk. Zdejmują tym samym z klienta jakiekolwiek odpowiedzialność za wybór parametrów rolki czy analizę składu aplikowanego kosmetyku. Niestety, najczęściej oba są miernym jakościowo rozwiązaniem i mocno globalnym, w najbardziej negatywnym tego znaczeniu. Czyli dla każdego i na wszystko. Czyli nic nikomu nie zrobi a biznes się kręci.

 

2. SPRZĘTY DO MIKRONAKŁUWANIA DOSTĘPNE W INTERNECIE

2.1. DERMAROLLER – sprzęt znany, sprawdzony, niedrogi. 

Zaleta

Absolutnie każdy poradzi sobie z obsługą

Wada

Jeśli chcesz pracować dokładnie musisz mieć więcej niż jedną rolkę.

 

2.2 DERMAPEN – cywilizowana, zmechanizowana wersja z wymienną głowicą o regulowanej długości igły.

Zaleta

Jedną końcówką możesz zagospodarować bardzo dokładnie powierzchnię opracowywanej skóry i to w obu technikach: mezo i cit.

Wada

Technika pracy jest bardzo wymagająca i czasochłonna ze względu na wielkość głowicy. Utrzymanie prostopadle do skóry dermapena jest dosyć męczące a „wpadka” przy nieprzerwanie pracujących igłach niesie za sobą ogromne ryzyko porysowania skóry.

 

2.3 STAMPY (pieczątki)

Przypominają pieczątkę z igiełkami lub dermapena tylko bez mechanizmu elektrycznego pracy igieł. Całą pracę trzeba więc wykonać samemu i walnąć pieczątką jak na poczcie wbijacąc igły w skórę. 

Zaleta

Jeśli masz miejscowy defekt do opracowania i niewielkiej objętości i w miejscu, gdzie trudno będzie panować nad prowadzeniem rolki – spróbuj nakłuwać stampem.

Wada

Dłużej zostawia ślad na skórze. Dzieje się tak ze względu na miejscowo użytą, dużą siłę przyłożenia.

 

2.4 DERMAPINS – kombinacja stampa ze zintegrowanym dozownikiem składnika aktywnego. Czyli wlewasz, nakłuwasz i leci na skórę.

Przyznam się, że nie znajduję argumentów na takie rozwiązanie do aplikacji miejscowej ( bardzo, bardzo miejscowej ). Abstrahując od tego, że te które testowałam albo miały zablokowany dystrybutor liquid’u albo lało się z nich nieprzytomnie i straty na materiale były duże.  Ale rozumiemy intencje i założenie jest słuszne… Jest takie podobne rozwiązanie sprzedawane w USA. MESOLYFT  tyle tylko, że tutaj osoba, która stoi za marką, mając doświadczenie gabinetowe wykombinowała malutki dermaroller z dystrybutorem w rączce. W sprzedaży jest kilka wersji z celowanymi suplementami do różnych części ciała ( oczy, usta, szyja, etc).

PREV

Skąd my wiemy, że to działa?

NEXT

3K AMPUŁKI !!!

LEAVE A COMMENT