Koreański kultowy kosmetyk !!!

ILLUSTARS luminous facelift foundation. Kultowy (podobno) koreański kosmetyk. Rozświetlający podkład o działaniu liftingującym. 

Brzmi dobrze. Wygląda nieźle. Ale co ja wiem o kultowych podkładach koreańskich?

„Niezależnie od kolorytu Twojej karnacji wtapia się idealnie w skórę”

Jeden kolor #23.

Pewnie, jasne! Taki mumbo number 5!!!

Pomyślałam, że to znak kiedy okazało się, że to ostatnia sztuka czeka na mnie na stoisku choć poprzedniego dnia była cała półka. Kupiłam i postanowiłam testować bo koreańskie kosmetyki z tej stajni wprawiły mnie w zachwyt chwilę temu. 

Nie jest łatwo zadowolić moją skórę bo obok piegów, do których już się przyzwyczaiłam po półwieczu, od jakiegoś czasu zmagam się z plamami bielaczymi. Czyli mam do wyrównania skrajnie różnę odcienie skóry, w bardzo dużej dynamice – szczególnie kiedy słońce odpaliło.Zwykłe mocne krycie mnie nie interesuje bo nigdy dobrze w nim nie wyglądałam!

Testowałam illustara w różnych konfiguracjach! 

  1. leciutko muśnięty,
  2. „dowalony” na wieczór,
  3. dokładany kilkukrotnie w ciągu długiego dnia,
  4. dokładany na inne podkłady i kosmetyki (!)
  5. rozświetlając inne niż twarz części ciała

Przez kilka tygodni prowadziłam test na różnych skórach ( koloryt, wiek, kondycja). Tych mocno uzależnionych od kosmetyków kolorowych i tych zazwyczaj „nature”- bladych i opalonych. Ze względu na wysoki filtr postanowiłam sprawdzić go także w ekstremalnych warunkach termicznych gdybyście chciały zabrać go ze sobą na plażę. Postawiłam zostawić go na cały dzień w samochodzie na desce rozdzielczej w pełnym słońcu. i nic.. możecie spokojnie wrzucać go do plażowego worka. Wziął też udział w zorganizowanym biegu długodystansowym i zameldował się na mecie bez uszczerbku na urodzie biegnącej. 

I muszę powiedzieć, że dawno nie widziałam podkładu tak doskonale łączącego delikatność z techniką krycia na różnych poziomach. Kryje na jakim chcesz poziomie, rozświetla doskonale, nie wysusza, nie plami ubrań. 

SPF 50 – idealny na ten letni czas !!! Dla mnieto mega ważny parametr ze względy na konieczność chronienia bielactwa przed poparzeniem słonecznym.

Popatrzyłam na skład.

  1. krzemionka – ulubiony chwyt charakteryzatorów i makijażystów- idealnie wyrównuje niedoskonałości
  2. malutki peptydzik działa rozluźniająco na skórę niwelując zmarszczki… No, bajka
  3. całość na wodzie różanej okraszonej olejem arganowym.

Naturalnie, prosto, miękko i gładko.

Pięknie 

Śliczna puderniczka ze specjalnym, składanym pędzelkiem sprawia, że jesteś w stanie wymalować  się wszędzie.

Kurcze, no musze powiedzieć, że wymiata.

Zapraszam do sklepu  ! 

PREV

Wałeczek jadeitowy

Niestety, formularz komentarza jest w tej chwili zamknięty.